Elektrownia w Dychowie jest największym obiektem przemysłowym gminy i jedną z czterech elektrowni szczytowo-pompowych w Polsce. Pracuje na wodzie Bobru, doprowadzanej kanałem z zapory w Krzywańcu. Poza produkcją energii pełni w krajowym systemie zadanie, którego nie widać z zewnątrz: po rozległej awarii potrafi ruszyć bez zasilania z sieci i pomóc uruchomić inne elektrownie.
Dane z komunikatów PGE Energia Odnawialna, z opracowań Politechniki Poznańskiej oraz ze Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy.
Elektrownia szczytowo-pompowa pracuje w dwie strony. W godzinach największego zapotrzebowania spuszcza wodę ze zbiornika górnego przez turbiny i oddaje energię do sieci. Nocą, gdy prądu w systemie jest nadmiar, pompuje wodę z powrotem do góry. Nie produkuje więc energii netto — magazynuje ją.
W Dychowie pracują trzy turbozespoły z pionowymi turbinami Kaplana o łącznej mocy blisko 88 megawatów. Do pompowania służą cztery zespoły pompowe o wydajności 18 metrów sześciennych na sekundę każdy; napędzają je silniki o mocy 5,9 oraz 5,74 megawata. Spad netto wynosi 28 metrów, a przełyk instalowany 119,3 metra sześciennego na sekundę.
Po modernizacji zakończonej w 2007 roku produkcja roczna wzrosła z 98 do 120 gigawatogodzin, a sprawność cyklu pompowo-turbinowego z 61 do 71 procent. Powierzchnia zlewni, z której elektrownia korzysta, to 5 592 kilometry kwadratowe.
Woda nie płynie do elektrowni korytem Bobru. Prowadzi ją kanał derywacyjny, zwany Kanałem Dychowskim albo Bobrzańskim, który zaczyna się przy jazie w Krzywańcu i kończy w zbiorniku w Dychowie. Studium gminy podaje jego długość jako 22,6 kilometra, a materiały energetyczne — 20,4 kilometra; różnica bierze się prawdopodobnie z tego, czy liczy się sam odcinek trapezowy, czy całą trasę. Przepustowość kanału to 100 metrów sześciennych na sekundę.
Zbiornik górny w Dychowie zajmuje 100 hektarów i pełni funkcję zbiornika wyrównania dobowego. Jego pojemność użyteczna podawana jest różnie — od 3,3 do 4 milionów metrów sześciennych, zależnie od źródła i sposobu liczenia. Poziom lustra zmienia się w cyklu dobowym o 3,3 metra.
Elektrownię zbudowano przed drugą wojną światową, gdy teren należał do Niemiec, a energia z Dychowa zasilała Berlin. Prace prowadzono w latach trzydziestych — źródła podają lata 1933–1936 albo 1933–1937.
Skala przedsięwzięcia była jak na tamten czas znaczna. Poza samą elektrownią powstały jaz w Krzywańcu, dwa zbiorniki, osiem mostów drogowych, most kolejowy, siedem przepustów syfonowych i siłownia w Starym Raduszcu. Wbudowano 130 tysięcy metrów sześciennych betonu i przemieszczono 2,2 miliona metrów sześciennych ziemi.
Elektrownia pracowała niemal do końca wojny. W lutym 1945 roku, po wkroczeniu Armii Czerwonej do Dychowa, najważniejsze urządzenia zdemontowano i wywieziono na wschód.
Po wojnie polskie władze zdecydowały o odbudowie. Pierwszą energię po odbudowie elektrownia oddała we wrześniu 1952 roku. Ta data jest ważna dla czytania wszystkich pozostałych: obiekt istnieje od lat trzydziestych, ale jako polska elektrownia pracuje od początku lat pięćdziesiątych.
Obiekt przechodził odnowę co najmniej trzy razy i warto je rozróżniać, bo mówi się o nich zamiennie.
Modernizacja hydrowęzła ruszyła w 2002 roku i zakończyła się 16 września 2007. To ona podniosła moc, sprawność hydrozespołów do 93 procent, a sprawność zespołów pompowych do 88 procent.
W latach 2010–2016 wymieniano betonową wykładzinę kanału derywacyjnego. Jeden z etapów objął 6,3 kilometra, czyli około piętnastu procent długości kanału.
Ostatni etap, zakończony w lutym 2021 roku, dotyczył hydrozespołów i pomp. Prowadzono go tak, żeby elektrownia nie stanęła: co roku wyłączano jeden hydrozespół. Wymieniono wirniki i stojany generatorów, układy przepływowe turbin, aparaty kierownicze, regulację oraz instalacje wodne, olejowe i elektryczne, a dwie pompy akumulacyjne wyremontowano.
Po rozległej awarii sieci elektrownie cieplne nie potrafią ruszyć same — do uruchomienia potrzebują prądu, którego wtedy nie ma. Dychów należy do obiektów, które startują bez zasilania z zewnątrz i mogą podać napięcie innym.
Opracowania Politechniki Poznańskiej, przygotowane wspólnie z PGE Energia Odnawialna, wskazują dwa cele takiego rozruchu: Elektrownię Dolna Odra i Elektrownię Turów. Dychów jest w stanie dostarczać moc rozruchową przez co najmniej pięć godzin przy średnim obciążeniu około 17 megawatów. Wydzielenie toru rozruchowego zajmuje od pół godziny do godziny, podanie napięcia kolejną godzinę, a rozruch bloku około dwóch godzin.
Zdolność tę sprawdza się próbami systemowymi. Udane przeprowadzono w 2002, 2008, 2011 i 2016 roku; próba z 2007 roku nie powiodła się, bo zabezpieczenia nie były do niej przystosowane. Samostart wspomaga agregat prądotwórczy o mocy 200 kilowatów.
23 kwietnia 1997 roku ze skarpy zbiornika górnego osunęło się około trzydziestu tysięcy metrów sześciennych gruntu. Uszkodzona została ściana budynku elektrowni. Prace uzupełniająco-modernizacyjne po tej awarii prowadzono w latach 1998–2000.
Narodowy Instytut Dziedzictwa prowadzi kartę elektrowni w ewidencji zabytków, w kategorii architektury przemysłowej. Karta obejmuje halę maszynowni, zespół hydrowęzła w Dychowie oraz jaz w Krzywańcu.
Ewidencja to nie to samo co rejestr zabytków — dlatego elektrowni nie ma w wykazie obiektów wpisanych do rejestru. Ochrona wynikająca z ewidencji jest słabsza, ale obiekt jest w niej odnotowany jako zabytek techniki.
Korona zapory jest najlepszym punktem widokowym w okolicy. Rozciąga się z niej widok na dolinę rzeki oraz na zbiornik, przez który przechodzi nieczynny most kolejowy — pozostałość po linii zbudowanej razem z hydrowęzłem. Brzegiem zbiornika biegnie ścieżka dla pieszych i rowerzystów.
Nieopodal stoi kapliczka z figurką Matki Boskiej, a przy niej dwa dęby papieskie. Wyrosły z nasion dębu „Chrobry", najstarszego dębu w Polsce; do ziemi wsadzili je leśnicy z Nadleśnictwa Brzózka w 2006 roku.
Elektrownię mogą zwiedzać grupy zorganizowane.
Zgłoszenia i szczegóły: [DO UZUPEŁNIENIA]
Przy tym obiekcie źródła nie są zgodne w kilku miejscach. Zamiast wybierać jedną wersję, podajemy je obok siebie.
| Co | Wersje w źródłach |
|---|---|
| Lata budowy | 1933–1936 · 1933–1937 · 1934–1936 · 1932–1936 |
| Rok uruchomienia | 1936 (przed wojną) · wrzesień 1952 (po odbudowie) |
| Moc | blisko 88 MW (materiały z 2021 roku) · 90 MW (komunikat operatora po modernizacji z 2007) |
| Długość kanału | 20,4 km · 22,6 km |
| Pojemność zbiornika górnego | 3,3 mln m³ · 3,6 mln m³ · 4 mln m³ |
Dwa zdania, które można spotkać w materiałach o Dychowie, nie mają potwierdzenia w niezależnym źródle. Pierwsze mówi, że do 1968 roku była to największa elektrownia wodna w Polsce — Elektrownia Solina, uruchomiona właśnie w 1968 roku, ma moc wyraźnie większą, co zgadza się z tą tezą, ale wprost nikt jej nie zapisał. Drugie nazywa Dychów najstarszą elektrownią szczytowo-pompową w Polsce — operator Elektrowni Żydowo określa z kolei swój obiekt jako pierwszą klasyczną elektrownię szczytowo-pompową w kraju.